Karwia to maleńka osada turystyczna, położona niedaleko Jastrzębiej Góry. Pomimo tego, iż miejscowość jest niewielka, charakteryzuje ją długi, prawie 3 kilometrowy dostęp do morza. Na jej obrzeżach, za pasmem wydm rozciąga się wiecznie zielony, sosnowy las, który niczym mur chroni i oddziela tą "spokojną oazę" od ulicznego gwaru i zgiełku. Ogromnym walorem Karwi, jest jej piękna, piaszczysta plaża.
Od głównej ulicy do plaży prowadzi niedługa, leśna droga, która tworzy tunel wiodący prosto do morza.
Wybierając się na spacer po lesie warto przyjrzeć się niepowtarzalnym kształtom drzew jaki nadał im silny wiatr,wiejący w czasie sztormów. Szarawe wydmy, porośnięte niewielkimi kępkami traw oraz sosnowy zagajnik, są pod ścisłą ochroną.
Takie specyficzne warunki naturalne, jakie tworzy morze, plaża i las, a także dogodny mikroklimat, którego szczególną zaletą jest zawarty w powietrzu jod, sprzyjają leczeniu chorób układu oddechowego i krążenia. Spokojna i nastrojowa atmosfera koi nerwy, pozwala się odprężyć i zrelaksować.
Miłośników przyrody zadowoli fakt, iż na południe od Karwi rozciągają się rozległe torfowiska tzw. Karwieńskie i Bielawskie Błota, z wyznaczonymi rezerwatami "Moroszka", "Woskownica" i "Zielone".
Będąc w okolicy,warto zwrócić uwagę na pozostałości domów o konstrukcji szkieletowej z XIX wieku oraz wał przeciwpowodziowy wybudowany przez Holendrów w 1900 roku.
Karwia po raz pierwszy wzmiankowana była w roku 1274, jako mała osada rybacka. Jak głosi legenda, w 1462 roku odpoczywający w tej okolicy jeden z polskich oddziałów (dowodzony przez Piotra Dunina, późniejszego hetmana) walczący później w bitwie pod Świecinem, natknął się tutaj na mały oddział krzyżacki, który penetrował te okolice. Krzyżacy zostali pokonani, a mieszkańcy wsi zwanej wówczas "Karven" udzielili dzielnym rycerzom schronienia i poczęstunku.
Pod polską nazwą Karwia wystąpiła ok. 1670 roku.
W 1849 roku wieś liczyła ok. 200 mieszkańców, głównie osadników pochodzenia holenderskiego. W latach międzywojennych Karwia zaczęła przekształcać się w sezonowe letnisko. Oddzielona sosnowym lasem, od przepięknej, szerokiej plaży, była jednak zalewana w czasie sztormów, przez morskie fale.
Dla ochrony przed żywiołem postanowiono wybudować w latach trzydziestych tamę typu holenderskiego o długości ok. 1 km, którą dzisiaj możemy oglądać jako zabytek na zachód od wsi. Od tej pory, brzeg był skutecznie chroniony i dalsze ataki morza nie przeszkadzały już w rozwoju miejscowości.
Po drugiej wojnie światowej, miejscowość rozwinęła się z niewielkiego letniska,w miejscowość z dużą bazą noslegową, która może przyjąć sporą liczbę turystów.